
Eleport, operator szybkich ładowarek w Europie Środkowo-Wschodniej, pozyskał 35 mln euro finansowania z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Pieniądze z programu InvestEU wesprą rozwój sieci hubów ładowania, między innymi w Polsce, która jest dla spółki jednym z kluczowych rynków
Firma operacyjnie zarządzana jest z Tallinna, a zarejestrowana została w Luksemburgu. Na czele Eleportu stoi Polak – Jakub Miler, prezes zarządu, co wzmacnia znaczenie Polski w strategii rozwoju spółki. Eleport jest dziś obecny na sześciu rynkach, a w Polsce buduje pozycję operatora stawiającego na duże lokalizacje handlowe i hubowy model ładowania prądem stałym (w ładowarkach dużej mocy).
Przeczytaj też: PGE z nowym składem we władzach spółki
Z punktu widzenia polskiego rynku pożyczka pozyskana z EBI ma wymiar wykraczający poza samą rozbudowę infrastruktury. W 2025 roku elektromobilność w Polsce przyspieszyła głównie dzięki programom dopłat, ale jednocześnie coraz wyraźniej widać, że barierą staje się dostępność szybkiego i niezawodnego ładowania – szczególnie poza głównymi trasami TEN-T. Rozwój hubów o mocy do 400 kW może poprawić komfort użytkowania aut elektrycznych i zwiększyć ich atrakcyjność także dla flot i użytkowników długodystansowych.
Przeczytaj też: Za dużo PV – też nie dobrze
Eleport zapowiada budowę ponad 250 nowych hubów w ośmiu krajach regionu, z których część ma powstać w Polsce w latach 2026–2028. Projekt wpisuje się w koncepcję tzw. „Elektrycznego Bursztynowego Szlaku” – ponadregionalnej sieci ładowania umożliwiającej podróże między Estonią, Litwą, Łotwą, Polską, Słowenią i Chorwacją przy użyciu jednej aplikacji i jednolitego systemu płatności. W warunkach niepewności dotyczącej dalszego wsparcia państwowego dla elektromobilności w Polsce, inwestycje prywatne wspierane przez instytucje europejskie mogą odegrać kluczową rolę w utrzymaniu tempa transformacji transportu.