
Program Czyste Powietrze miał być filarem walki ze smogiem i modernizacji domów w Polsce. Dziś znalazł się w centrum śledztwa prowadzonego na poziomie europejskim. To, co przez lata było diagnozą ekspertów – luki systemowe, brak zabezpieczeń i ryzyko nadużyć – zaczyna mieć bardzo konkretne konsekwencje
Jak donosi Wirtualna Polska, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Według WP, działania prowadzone są na zlecenie Prokuratury Europejskiej i dotyczą funkcjonowania programu w latach 2022–2026. Śledczy analizują m.in. zmiany wprowadzone w programie oraz możliwe niedopełnienie obowiązków przez urzędników publicznych.
Z ustaleń WP wynika, że kontrola obejmuje dokumentację dotyczącą zasad wdrażania kolejnych etapów programu, a także przepływy finansowe – szczególnie w obszarze wypłat realizowanych przez NFOŚiGW. Jak podaje WP, w sprawę zaangażowane jest również Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, które odpowiada za rozliczanie środków unijnych.
Co istotne, rozliczenia programu z Komisją Europejską zostały wstrzymane do czasu wyjaśnienia wątpliwości.
Dodatkowe informacje potwierdzają także inne media. Onet, powołując się na wypowiedź Marka Pogorzelskiego, rzecznika resortu klimatu i środowiska, potwierdza wejście funkcjonariuszy CBA do ministerstwa i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska. Jak przekazał rzecznik, „zażądali oni dokumentów dotyczących programu Czyste Powietrze z okresu od 1 czerwca 2021 r.”. Przedstawiciel MKiŚ zapewnił także, że resort i fundusze w pełni współpracują z prokuraturą i służbami, a oczekiwane dokumenty zostaną przekazane CBA.
Jednym z najważniejszych wątków śledztwa są zmiany wprowadzone w 2022 roku – przede wszystkim tzw. prefinansowanie.
Mechanizm ten miał umożliwić najuboższym beneficjentom udział w programie bez konieczności wykładania środków z góry. W praktyce oznaczał wypłatę zaliczek dla wykonawców jeszcze przed realizacją inwestycji.
Jak podaje WP, według przedstawicieli resortu klimatu rozwiązanie to zostało wprowadzone „bez niezbędnych zabezpieczeń”. W 2023 roku dodatkowo zniesiono limity kosztów jednostkowych dla inwestycji, co miało przyczynić się do późniejszych nieprawidłowości.
Skala problemu jest znacząca. W całym kraju toczy się około 700 postępowań dotyczących nieprawidłowości w programie. Sprawy prowadzą prokuratury, policja oraz Prokuratura Europejska. O tym, że sam NFOŚiGW reagował na nieprawidłowości, pisałam na początku lutego br.
Najczęściej wskazywany mechanizm nadużyć dotyczył działalności części firm instalacyjnych. Jak podaje WP, wykorzystywały one luki w systemie, aby zawyżać koszty inwestycji, montować najtańsze urządzenia i maksymalizować poziom dotacji. Ten wątek z kolei pojawił się w rozmowie z redaktorką naczelną Green-news.pl, Justyną Piszczatowską, która w podcaście odnosiła się do rachunków grozy za użytkowanie pomp ciepła.
Problemy programu nie są zaskoczeniem dla analityków. Od lat wskazywano, że kluczowe decyzje – zwłaszcza wprowadzenie prefinansowania – stworzyły systemowe ryzyko nadużyć. Dlatego też rząd zdecydował się na zawieszenie programu w 2024 roku i przygotowanie pomostowej wersji, która wystartowała w 2025 roku. Dostrzegła także problemy i zaczą jeszcze w lutym br. prace nad specjalną ustawą mającą wesprzeć poszkodowanych.
Program zmagał się z nadmierną złożonością, niewydolnością instytucjonalną i brakiem skutecznych mechanizmów kontroli. Kolejne zmiany często komplikowały system zamiast go upraszczać.
Zestawienie ustaleń śledczych z wcześniejszymi analizami prowadzi do jednego wniosku: problemy programu mają charakter systemowy.
To nie tylko kwestia pojedynczych nadużyć, lecz efekt decyzji projektowych, braku odpowiednich zabezpieczeń i ograniczonej zdolności instytucji do zarządzania programem tej skali.
Śledztwo jest w toku i może mieć poważne konsekwencje dla instytucji publicznych oraz przyszłości finansowania transformacji energetycznej w Polsce. Jedno jest pewne: program, który miał być filarem walki ze smogiem, stał się testem sprawności państwa.
Czekamy na komunikat bezpośrednio z MKiŚ. Warto także wiedzieć, że pod tym adresem można zapoznać się z poradnikiem dla poszkodowanych przygotowanym przez NFOŚiGW
Zdj. mat. NFOŚiGW