Duże firmy zużywające ogromne ilości energii mają dostać pomoc, która obniży ich rachunki za prąd. Program ma kosztować 4,8 mld zł.
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który ma obniżyć koszty energii dla przemysłu energochłonnego. Chodzi m.in. o huty, cementownie, zakłady chemiczne, papiernie, producentów szkła i metali – czyli firmy, dla których energia jest jednym z największych kosztów produkcji. Będą one mogły otrzymać wsparcie odpowiadające nawet 70 proc. kwalifikowanych kosztów energii, ale pomoc będzie dotyczyć maksymalnie 50 proc. rocznego zużycia prądu. Cena energii po uwzględnieniu dopłaty nie będzie mogła spaść poniżej 50 euro za MWh. Program ma działać w latach 2027-2030, a jego łączna wartość to 4,8 mld zł.
Przeczytaj też: Energię można produkować na polu. Dlaczego tego nie robimy?
Pieniądze nie mają jednak służyć wyłącznie do zasypywania wysokich rachunków. Firmy, które skorzystają z pomocy, będą musiały przeznaczyć co najmniej 50 proc. wartości otrzymanego wsparcia na inwestycje związane m.in. z efektywnością energetyczną, OZE, magazynami energii, dekarbonizacją albo zwiększeniem elastyczności zużycia prądu. W praktyce państwo chce więc obniżyć firmom koszty energii teraz, ale jednocześnie skłonić je do inwestycji, które mają zmniejszyć te koszty w przyszłości.
Przeczytaj też: Orlen szuka ropy, a Norwegia wręcz przeciwnie
To kolejny element wsparcia dla przemysłu. Od września obowiązują już rozwiązania obniżające opłaty sieciowe dla największych odbiorców – przedsiębiorstw zużywających co najmniej 50 GWh energii rocznie. Z tego mechanizmu może skorzystać około 143 odbiorców, a szacowana wartość oszczędności to około 440 mln zł rocznie. Nowy program ma być finansowany w ramach unijnych zasad CISAF, czyli mechanizmu wspierającego konkurencyjność europejskiego przemysłu i jego transformację energetyczną.
Zdj. Ant Rozetsky on Unsplash