Partnerzy strategiczni
Orlen
Samochody elektryczne pożrą lit. Świat potrzebuje 134 nowych kopalń

Do 2050 r. świat będzie potrzebował litu z 134 nowych kopalń i ponad 100 mld dolarów inwestycji. Europa rozwija własne wydobycie i recykling, ale na razie nie jest w stanie pokryć nimi swojego zapotrzebowania

Do 2050 r. światowy przemysł wydobywczy będzie potrzebował odpowiednika 134 nowych kopalń litu, aby zaspokoić rosnący popyt na ten surowiec – wynika z prognozy Benchmark Mineral Intelligence. Globalne zapotrzebowanie wzrośnie z 2,11 mln ton ekwiwalentu węglanu litu (LCE) w 2026 r. do około 7 mln ton w 2050 r. Oznacza to wzrost o 4,8 mln ton, który przy średniej wydajności kopalni na poziomie 36 tys. ton LCE rocznie odpowiada konieczności powstania 134 nowych kopalń.

W praktyce oznacza to uruchamianie nowej kopalni średnio co dwa miesiące przez kolejne 24 lata. Samo zwiększenie wydobycia będzie wymagało ponad 100 mld dolarów inwestycji, nie licząc nakładów na recykling. W scenariuszu wyższego popytu liczba potrzebnych kopalń wzrasta do około 180, a inwestycje przekraczają 150 mld dolarów.

Przeczytaj też: Ważą się losy celu redukcyjnego 2035 roku. Czy będą tylko elektryki?

Największym motorem popytu pozostaną baterie, a przede wszystkim samochody elektryczne. W 2026 r. odpowiadają one za 92 proc. zapotrzebowania na lit, podczas gdy w 2020 r. udział całego rynku bateryjnego wynosił około 70 proc. Same pojazdy elektryczne generują obecnie 55 proc. popytu na ten surowiec, a do 2050 r. ich udział ma wzrosnąć do 76 proc. Szybko rozwija się również segment stacjonarnych magazynów energii. W ostatnich dwóch latach popyt na lit ze strony tego sektora rósł o ponad 60 proc. rocznie, jednak Benchmark przewiduje spowolnienie dynamiki do około 5 proc. rocznie do końca dekady. To istotna zmiana dla rynku, który musi równocześnie zabezpieczyć dostawy dla elektromobilności, magazynowania energii i pozostałych zastosowań baterii.

Przeczytaj też: OZE jest celem wojny hybrydowej. Uwaga na dezinformację

Mapa światowego wydobycia litu będzie się zmieniać, ale Chiny utrzymają silną pozycję – przyznaje zespół Benchmark. Australia, która w 2026 r. ma odpowiadać za 29 proc. wydobycia, do 2050 r. może zmniejszyć udział do 20 proc. Problemem będzie wyczerpywanie się złóż, zmienność cen i trudności z finansowaniem nowych projektów. Chiny mają utrzymać około 25 proc. światowego wydobycia, wspierane inwestycjami w krajowe zasoby i dążeniem do kontroli nad łańcuchem dostaw baterii. Z kolei Ameryka Północna zwiększy udział w wydobyciu z 1,7 proc. w 2026 r. do 13 proc. w 2050 r. Europa również chce rozwijać własne źródła surowca. Prognozy są następujące – jej udział ma wzrosnąć z poziomu poniżej 1 proc. do 5,5 proc. Wciąż będzie to jednak mniej niż zakładane 8 proc. udziału Europy w zapotrzebowaniu wynikającym z produkcji ogniw bateryjnych. Raport wylicza, że rozwój kopalń na obu kontynentach utrudniają wysokie koszty, procedury regulacyjne, wymagania środowiskowe i obawy lokalnych społeczności.

Przeczytaj też: Prymusem europejskich regulacji bateryjnych jest chiński koncern

Recykling może ograniczyć potrzebę otwierania nowych kopalń, ale nie rozwiąże problemu od razu. Benchmark prognozuje, że do 2050 r. odzysk może odpowiadać za niemal połowę podaży litu. O skali jego wpływu zdecydują jednak dostępność zużytych baterii, tempo ich wycofywania z eksploatacji i opłacalność odzysku w porównaniu z wydobyciem pierwotnym. To szczególnie ważne, ponieważ baterie z samochodów elektrycznych trafiają do recyklingu dopiero po latach użytkowania, a popyt na lit rośnie już teraz. Według Camerona Perksa, dyrektora ds. litu w Benchmark Mineral Intelligence, największym wyzwaniem będzie utrzymanie finansowania projektów wydobywczych mimo cyklicznych wahań cen i konkurencji o kapitał ze strony sektora sztucznej inteligencji, obronności i transformacji energetycznej. Każda tona litu, której nie uda się odzyskać, będzie musiała pochodzić z wydobycia – to oczywiste.

Recykling w UE: konkretne terminy i cele

Unijne przepisy już wyznaczają cele odzysku litu ze zużytych baterii. Zgodnie z rozporządzeniem bateryjnym UE do końca 2027 r. poziom odzysku litu ma wynieść co najmniej 50 proc., a do końca 2031 r. wzrosnąć do 80 proc. To wskaźniki odzysku materiału, a nie udziału recyklingu w całkowitym zapotrzebowaniu na lit. Osobno określono efektywność recyklingu całych baterii litowych. Do końca 2025 r. miała osiągnąć 65 proc. ich średniej masy, a do końca 2030 r. musi wynieść 70 proc. Komisja Europejska we wrześniu 2026 r. uznała obowiązujące cele za odpowiednie i nie zaproponowała ich podwyższenia.

Gdzie Europa chce wydobywać lit?

  • Finlandia – Keliber. To najbardziej zaawansowany projekt w Europie. W kopalni Syväjärvi rozpoczęto wydobycie, a w 2026 r. ruszył etap uruchamiania zakładu wzbogacania rudy. Projekt obejmuje również rafinerię w Kokkoli, która docelowo ma produkować 15 tys. ton wodorotlenku litu jakości bateryjnej rocznie. Finlandia rozwija więc zintegrowany łańcuch dostaw – od kopalni po materiał do produkcji baterii.
  • Portugalia – Barroso. Projekt Savannah Resources zakłada wydobycie litu ze złóż skalnych. Nadal wymaga jednak przejścia kolejnych etapów procedur środowiskowych i administracyjnych. Według informacji z października 2026 r. złożenie końcowego raportu zgodności środowiskowej planowano na IV kwartał 2026 r., a decyzję regulatora na I kwartał 2027 r. Ostateczna decyzja inwestycyjna była oczekiwana w 2027 r. Portugalia ma również projekt Romano, rozwijany przez Lusorecursos.
  • Serbia – Jadar. Złoże litu i boru rozwijało Rio Tinto. Projekt miał istotne znaczenie dla planów unijnego łańcucha dostaw, ale obecnie znajduje się w stanie zawieszenia. Firma poinformowała o przejściu do trybu care and maintenance, czyli zabezpieczenia aktywów i utrzymania możliwości ewentualnego wznowienia prac.
  • Niemcy – dolina Górnego Renu. Firma Vulcan Energy rozwija projekt Lionheart, wykorzystujący solanki geotermalne bogate w lit. Technologia ma umożliwiać odzysk surowca przy jednoczesnym wykorzystaniu energii geotermalnej do produkcji ciepła i energii elektrycznej. W marcu 2026 r. projekt uzyskał pierwsze pozwolenie na wydobycie litu, a rozpoczęcie produkcji komercyjnej zaplanowano na 2028 r.
  • Francja – Emili. W lutym 2026 r. administracja zapowiedziała inwestycję kapitałową w wysokości 50 mln euro, która ma wesprzeć przygotowanie ostatecznego studium wykonalności. Projekt ma docelowo dostarczać lit wystarczający do produkcji baterii dla około 700 tys. samochodów elektrycznych rocznie. Nie oznacza to jednak, że taka produkcja już istnieje – ostateczna decyzja inwestycyjna pozostaje odrębnym etapem.
  • Czechy – Cínovec. To jeden z największych europejskich projektów litu ze skał twardych. Studium wykonalności przewiduje produkcję około 37,5 tys. ton węglanu litu rocznie. Projekt uzyskał wsparcie finansowe czeskiego rządu, a w styczniu 2026 r. złożono dokumentację oceny oddziaływania na środowisko. Przed rozpoczęciem produkcji pozostają jednak dalsze procedury i decyzje inwestycyjne.
  • Hiszpania – Las Navas i Mina Doade. To kolejne projekty wydobywcze uwzględnione w unijnych planach rozwoju podaży litu. Ich znaczenie dla rynku będzie zależeć od uzyskania pozwoleń, finansowania i przejścia od etapu przygotowań do rzeczywistej produkcji. Obecność na liście projektów strategicznych nie oznacza automatycznie, że kopalnia jest budowana lub działa.

Warto tu dodać także wątek Ukrainy. Na terenach objetych wojną znajdują się pokłady pierwiastków. Mogłyby się stać istotnym zapleczem dla Europy. Jednak nie sposób dziś przewidzieć kiedy zakończy się wojna i będzie można realnie zacząć wydobycie.

Co z tego wynika dla rynku?

Unia Europejska próbuje równolegle rozwijać trzy elementy łańcucha dostaw: wydobycie, przetwarzanie surowców i recykling. Zgodnie z celami aktu o surowcach krytycznych do 2030 r. unijne zdolności mają pokrywać co najmniej 10 proc. rocznego zapotrzebowania na surowce strategiczne poprzez wydobycie, 40 proc. poprzez przetwarzanie i 25 proc. poprzez recykling. Są to cele dla surowców strategicznych jako grupy, a nie gwarantowane udziały dotyczące wyłącznie litu.

Przeczytaj też: Europa potrzebuje swoich baterii. To kwestia bezpieczeństwa

Najważniejszy problem pozostaje ten sam. Nawet ambitne plany nie oznaczają natychmiastowej podaży. Kopalnie wymagają lat przygotowań, uzyskania zgód środowiskowych i finansowania, a recykling zależy od dostępności zużytych baterii. Dlatego Europa będzie potrzebowała zarówno nowych źródeł litu, jak i sprawnie działającego odzysku, jeśli chce ograniczyć zależność od importu.

Zdj. Alexander Schimmeck on Unsplash, grafika Benchmark Mineral Intelligence

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies