Partnerzy strategiczni
Orlen
Magazyny energii zwracają dług klimatyczny. Raport wskazuje, ile lat potrzeba na „carbon payback”

Magazyny energii generują emisje, ale według analizy Harmony Energy szybko je kompensują

Baterie mają ślad węglowy, ale mogą go odrobić. Magazyny energii są jednym z filarów transformacji energetycznej, ale ich budowa nie jest neutralna klimatycznie. Produkcja baterii, transformatorów i pozostałej infrastruktury wymaga energii oraz surowców, co oznacza emisje związane z całym łańcuchem dostaw.

Harmony Energy w swoim raporcie „Battery storage and carbon impact” sprawdziło, czy wielkoskalowe bateryjne magazyny energii (BESS) w całym cyklu życia unikają większej ilości emisji, niż powstaje przy ich budowie i eksploatacji.

Cztery lata do klimatycznego zwrotu

Analiza przygotowana dla jednego z brytyjskich magazynów energii o mocy 99 MW wskazuje, że instalacja może osiągnąć dodatni bilans klimatyczny po około czterech latach pracy.

Przeczytaj też: Magazyny energii wyprzedziły atom

Według wyliczeń Harmony Energy taki magazyn w całym zakładanym 35-letnim okresie funkcjonowania może wygenerować efekt netto na poziomie około -186 690 ton CO₂e, czyli uniknąć większej ilości emisji, niż powstała przy jego stworzeniu. Autorzy raportu zaznaczają jednak, że wynik zależy od przyjętej metodologii oraz prognoz dotyczących emisyjności krajowej sieci elektroenergetycznej.

Największym źródłem emisji jest produkcja infrastruktury

Raport pokazuje, że największa część śladu węglowego magazynów energii powstaje jeszcze przed ich uruchomieniem. W przypadku Harmony Energy zdecydowana większość emisji przypada na kategorię Scope 3, czyli emisje pośrednie związane m.in. z zakupem urządzeń, produkcją komponentów i budową instalacji.

W 2025 roku całkowity ślad węglowy firmy wyniósł 55 570 ton CO₂e. Emisje Scope 3 odpowiadały za 99,86 proc. tej wartości, podczas gdy emisje bezpośrednie i związane z zakupioną energią stanowiły jedynie niewielką część bilansu.

Magazyn energii zastępuje bardziej emisyjne źródła

Mechanizm redukcji emisji jest związany ze sposobem pracy baterii. Magazyn ładuje się w okresach, gdy energia jest dostępna i często mniej emisyjna, np. przy wysokiej produkcji z farm wiatrowych lub fotowoltaicznych. Następnie oddaje energię w godzinach zwiększonego zapotrzebowania, ograniczając potrzebę uruchamiania bardziej emisyjnych źródeł szczytowych.

Przeczytaj też: Czy Polsce groził blackout?

Według Harmony Energy właśnie ta zdolność przesuwania energii w czasie jest kluczowym elementem klimatycznej wartości BESS.

Wyniki zależą od miksu energetycznego

Autorzy raportu podkreślają, że okres zwrotu węglowego nie jest stałą wartością. Zależy m.in. od tego, jakie źródła energii magazyn zastępuje oraz jak szybko zmienia się emisyjność systemu elektroenergetycznego.

W analizie przeprowadzono również warianty wrażliwości, w których okres klimatycznego zwrotu wynosił od dwóch do dziewięciu lat w zależności od przyjętych założeń dotyczących przyszłego miksu energetycznego i sposobu liczenia unikniętych emisji.

Magazyny energii będą oceniane nie tylko przez pryzmat kosztów

Raport Harmony Energy wpisuje się w coraz szerszą debatę dotyczącą pełnego bilansu środowiskowego technologii energetycznych. Wraz z rozwojem rynku magazynów energii coraz większe znaczenie będą miały nie tylko koszty inwestycji i bezpieczeństwo dostaw, ale także ślad węglowy całego cyklu życia urządzeń.

Przeczytaj też: Polska bierze się za wytyczne bezpieczeństwa dla magazynów energii

Raport Harmony Energy analizuje ślad węglowy wielkoskalowych magazynów energii. Według wyliczeń brytyjskiej firmy magazyn BESS o mocy 99 MW może osiągnąć klimatyczny zwrot po około czterech latach i w całym cyklu życia uniknąć większej ilości emisji, niż powstało przy jego budowie.

Polski kontekst

Od lat słychać w Polsce głosy, które twierdzą, że samochody elektryczne czy magazyny energii nie mają tu sensu, bo mamy najczarniejszy miks energetyczny w całej UE. To tylko częściowo prawda. Jesteśmy też krajem, który najszybciej transformuje w tej chwili w Europie. Nie ma sensu, moim zdaniem, spierać się o dzisiejszy miks skoro wiemy, że energetyka będzie się zazieleniać. O transformacji myślimy w perspektywie dekad a nie wyłącznie tu i teraz. Po przykładzie UK i tamtejszej drogi dekarbonizacji energetyki oraz poziomu zaawansowania adaptacji BESS widać, że prognozy dla Polski mogą być równie optymistyczne.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies