Partnerzy strategiczni
Orlen
Nowe przepisy mogą wywrócić gotowe projekty BESS. Branża ostrzega przed zmianą reguł w trakcie inwestycji

Wielkoskalowe magazyny energii w Polsce mogą znaleźć się w szczególnie trudnej sytuacji. Problemem nie jest już tylko to, jakie wymagania będzie musiał spełnić nowy magazyn, ale także to, co stanie się z projektami, które są już zaawansowane. Proponowane regulacje dotyczące lokalizacji i bezpieczeństwa pożarowego mogą namieszać w inwestycjach przygotowywanych według obecnych zasad

12 sierpnia do Ministerstwa Finansów i Gospodarki trafiło stanowisko organizacji branży magazynowania energii i OZE dotyczące projektu rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Pod dokumentem podpisały się: Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności (PIME), Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej i Magazynowania Energii (SBFIME), Polska Izba Gospodarcza Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR), Krajowa Izba Klastrów Energii i OZE (KIKEiOZE) oraz Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki i Magazynowania Energii (PSFiME).

Inwestycja w wielkoskalowy magazyn energii jest procesem wieloetapowym i kapitałochłonnym. Branża magazynowania energii i OZE nie kwestionuje potrzeby wprowadzenia jasnych zasad technicznych i przeciwpożarowych dla magazynów energii. Tak dzieje się przecież na całym świecie. Organizacje branżowe popierają stworzenie takich regulacji w Polsce. Problem widzą jednak w sposobie ich konstruowania oraz w przepisach przejściowych. W ich ocenie nowe wymagania mogą zablokować część inwestycji, które są już na zaawansowanym etapie przygotowania. Jakie mają uwagi?

20 metrów może zmienić projekt gotowy do budowy

Jednym z najpoważniejszych problemów są proponowane wymagania dotyczące lokalizacji magazynów energii. Projekt rozporządzenia wprowadza minimalne odległości magazynów od budynków, w tym budynków rozdzielni, oraz od lasów. Do tego dochodzą nowe wymagania dotyczące przegród i stref pożarowych.

W przypadku niewielkiej instalacji dodatkowa odległość może oznaczać konieczność znalezienia większej działki. Chodzi o 20 metrów wpisane w projekt rozporządzenia. W przypadku wielkoskalowego BESS problem jest znacznie poważniejszy. Duże magazyny są elementem całego układu infrastruktury energetycznej: muszą współpracować z rozdzielnią, przyłączem, transformatorami i często istniejącą infrastrukturą energetyczną. Nie można więc dowolnie przesuwać poszczególnych elementów projektu.

Przeczytaj też: To największy magazyn energii w Polsce

Nie powstają też w próżni. W czasie, kiedy rozwijany jest projekt magazynu, na sąsiadujących działkach mogą pojawiać się inne inwestycje. Scenariusze, w których kupiona działka nagle stanie się za mała, są realne. Branża wskazuje, że przy ograniczonej powierzchni działek nowe wymogi mogą wręcz uniemożliwić realizację wcześniej przygotowanych projektów.

Największe ryzyko dotyczy projektów, które są już „Ready-to-Build”

Projekt magazynu może być już przygotowany w oparciu o obowiązujące przepisy, mieć zatwierdzony projekt architektoniczno-budowlany i znajdować się na etapie Ready-to-Build. Nie oznacza to jednak, że proces administracyjny został definitywnie zamknięty.

W przypadku dużych magazynów zmiany projektu są zresztą czymś normalnym. Inwestor może już po uzyskaniu pozwolenia na budowę potrzebować wprowadzenia zmian i złożyć tzw. wniosek o zmianę pozwolenia na budowę, czyli pozwolenie zamienne. Według stanowiska branży właśnie ten moment może stać się punktem, w którym inwestycja zostanie objęta nowymi wymaganiami.

Przeczytaj też: Pompy ciepła bez cenzury

To oznacza potencjalnie bardzo niebezpieczny mechanizm: projekt przygotowany i zatwierdzony według jednego stanu prawnego może zostać zmuszony do dostosowania się do kolejnego stanu prawnego na etapie, gdy inwestor jest już bardzo blisko rozpoczęcia budowy.

Problem nie kończy się na projekcie budowlanym

Zmiana lokalizacji urządzeń może uruchomić efekt domina. Jeżeli magazyn trzeba odsunąć od budynku, rozdzielni czy lasu, może się okazać, że nie wystarczy przesunięcie kontenerów BESS na działce. Nowe usytuowanie może kolidować z innymi elementami projektu albo wymagać zmian w dokumentacji, która była przygotowywana na podstawie innych decyzji administracyjnych. Może też podnieść koszty inwestycji. Nie ma tu mowy o żadnej optymalizacji.

Branża wskazuje wprost na możliwość powstania sprzeczności z decyzjami środowiskowymi, warunkami zabudowy oraz miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego.

I to jest poważny problem dla inwestorów: zmiana jednego parametru technicznego może wymusić zmianę całego układu inwestycji, a ta z kolei może wyjść poza zakres dokumentacji, na podstawie której projekt uzyskał wcześniejsze decyzje. W skrajnym przypadku magazyn, który jeszcze niedawno był projektem „gotowym do budowy”, może przestać być możliwy do realizacji w obecnej lokalizacji.

Czy prawo działa tutaj wstecz?

Formalnie nie chodzi o klasyczne działanie prawa wstecz. Problem jest subtelny. Nowe przepisy mogą nie nakazywać inwestorowi ponownego uzyskania wszystkich decyzji od początku. Mogą jednak spowodować, że czynność administracyjna wykonana już po wejściu nowych regulacji – na przykład złożenie wniosku o zmianę pozwolenia na budowę – uruchomi obowiązek dostosowania projektu do nowych wymagań.

Przeczytaj też: Pożar magazynu energii w Wielkiej Brytanii

Właśnie dlatego branża postuluje zmianę przepisu przejściowego. Organizacje chcą wykreślenia fragmentu odnoszącego się do „wniosku o zmianę pozwolenia na budowę”. Ich zdaniem pozwoliłoby to ochronić projekty, które rozpoczęły proces inwestycyjny na podstawie wcześniejszych regulacji.

Co z rynkiem mocy?

Niepewność jest jeszcze większa w przypadku projektów, które nie tylko są zaawansowane inwestycyjnie, ale mają zakontraktowaną moc w rynku mocy.

Inwestor może mieć jednocześnie projekt przygotowany według dotychczasowych wymagań, zobowiązanie wynikające z rynku mocy oraz określony harmonogram realizacji. Jeśli jednak zmiana przepisów wymusi przeprojektowanie magazynu, dodatkowe wymagania lokalizacyjne albo konieczność ponownego przejścia części procedur administracyjnych, zmienić się może również harmonogram i ekonomika inwestycji.

Niedawne przywołania na rynku mocy, które wyszły z PSE pokazują, że mechanizm faktycznie zaczyna być wykorzystywany. Zatem magazyny energii będą w nim pełnić ważną rolę.

Przeczytaj też: Bruksela dofinansuje projekty bateryjne

W skrajnym przypadku może się okazać, że nie będzie możliwe postawienie magazynu o zakontraktowanych parametrach. Tutaj gra się o duże stawki. Projekty uczestniczące w rynku mocy mają określone zobowiązania i obwarowania, a ich niewykonanie może wiązać się z poważnymi konsekwencjami finansowymi.

Branża chce rozmawiać o bezpieczeństwie

Branża kwestionuje także podejście, w którym wymagania dla magazynów różnicowane są przede wszystkim według ich pojemności. Organizacje zwracają uwagę, że przy ocenie bezpieczeństwa powinno się uwzględniać również technologię i chemię zastosowanych ogniw, a więc rzeczywisty profil ryzyka konkretnego magazynu. W stanowisku wskazują m.in. na różnice pomiędzy technologiami takimi jak LFP a rozwiązaniami o wyższym ryzyku ucieczki cieplnej.

O kwestiach bezpieczeństwa, także w kontekście magazynów energii pisałam przytaczając opracowanie „Pożary Systemów Magazynowania Energii i Pakietów Bateryjnych podczas Wojny w Ukrainie (2022-2026)”. Warto mieć w pamięci także wojenne doświadczenia.

Organizacje deklarują gotowość do wspólnej pracy z administracją. Ich propozycja zakłada wykorzystanie 12 miesięcy na wypracowanie przepisów, które z jednej strony zapewnią bezpieczeństwo użytkowników, budynków i otoczenia, a z drugiej nie zablokują rozwoju magazynowania energii.

Przypomnę, że CNBOP-PIB i PSME pracują równolegle nad pierwszymi polskimi wytycznymi bezpieczeństwa dla wielkoskalowych magazynów energii.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o bateriach i technologiach bateryjnych polecam następujące teksty:

Krótkie kompendium wiedzy o bateriach

Pożary baterii to realne zagrożenie, ryzyko oceniają ubezpieczyciele

Samochód elektryczny może zasilać dom wiele dni

Baterie ze stałym elektrolitem to przełom

Zdj. Rook of Arts on Unsplash

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies