Rząd otwiera nowe obszary do badań nad podziemnym składowaniem dwutlenku węgla. To może pomóc branżom, dla których pełna dekarbonizacja jest wyjątkowo trudna
Nowe rozporządzenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska wyznacza 18 obszarów na lądzie i morzu, gdzie możliwe będzie prowadzenie badań pod kątem przyszłego magazynowania CO₂. Do tej pory podobne działania były dopuszczone jedynie w jednej lokalizacji pod dnem Morza Bałtyckiego. Tym samym Polska poczyniła ważny krok pozwalający rozwijać się technologii CCS (Carbon Capture and Storage), czyli wychwytywania i składowania dwutlenku węgla.
Zmiana nie oznacza jeszcze budowy podziemnych magazynów CO₂. Na tym etapie prac chodzi wyłącznie o poszukiwanie i rozpoznawanie odpowiednich struktur geologicznych. Znalezienie odpowiednich miejsc, w których będzie można prowadzić dalsze badania i analizy. Ewentualne uruchomienie składowisk będzie wymagało wieloletnich badań, uzyskania koncesji, zgód samorządów oraz opinii Komisji Europejskiej. Takie inwestycje to zobowiązanie na lata. Przepisy przewidują obowiązkowy monitoring takich obiektów przez co najmniej 20 lat po rozpoczęciu ich eksploatacji.
Przeczytaj też: Temperatury w Europie rosną szybciej niż w innych częściach świata
W technologii CCS pokładane są ogromne nadzieje, jest postrzegana jako jedno z ważniejszych narzędzi dekarbonizacji przemysłu ciężkiego. To remedium przede wszystkim dla sektorów takich jak produkcja cementu, wapna, stali czy chemikaliów, gdzie część emisji CO₂ powstaje bezpośrednio w procesach technologicznych i nie może zostać wyeliminowana wyłącznie poprzez przejście na energię elektryczną. W takich przypadkach wychwytywanie dwutlenku węgla i jego trwałe magazynowanie pod ziemią może okazać się jedynym sposobem na spełnienie coraz bardziej rygorystycznych wymogów klimatycznych.
Przeczytaj też: Udział węgla w produkcji prądu w maju br. jest zaskoczeniem
W Europie CCS przestaje być technologią eksperymentalną. Projekty składowania CO₂ rozwijają m.in. Norwegia, Dania, Holandia i Wielka Brytania, a Komisja Europejska uznaje je za jeden z filarów osiągnięcia neutralności klimatycznej. Polska dopiero buduje podstawy prawne i geologiczne dla takich inwestycji, ale najnowsze rozporządzenie pokazuje, że temat zaczyna być traktowany jako element długoterminowej strategii dla przemysłu. Tym razem nie zwlekamy z adaptacją, przygotowujemy się na rozwój technologii.
Na poniższej grafice przedstawiono model działania zakładu produkującego cement połączonego z CCS w Norwegii, który działa od czerwca 2025 roku.

Zdj. By PutTheKettleOn - Own work, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=158089453