
Ruszył nowy program dotacji na fotowoltaikę i magazyny energii. To rozwiązanie przejściowe między kolejnymi edycjami programu „Mój Prąd”
Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, że ruszył nowy program dotacji na instalacje fotowoltaiczne i przydomowe magazyny energii. Pieniądze pochodzą ze środków KPO. Jest to forma przejściowa, która ma wypełnić lukę pomiędzy zakończeniem poprzedniej edycji programu „Mój Prąd” a nowymi mechanizmami wsparcia magazynowania energii. Nabór wniosków rozpoczął się 30 marca i potrwa do 24 kwietnia 2026 r., a jego budżet wynosi 335 mln zł. Informacje o naborze i zasady programu dostępne są na rządowych stronach oraz w Generatorze Wniosków o Dofinansowanie.
Przeczytaj też: UOKiK kontroluje PSE. Chodzi o odłączenia OZE
Nowy program pokazuje, że rząd nie rezygnuje ze wsparcia dla prosumentów, ale zmienia jego formułę. Coraz większy nacisk kładziony jest nie tylko na samą fotowoltaikę, ale przede wszystkim na magazyny energii i autokonsumpcję. To efekt szybkiego rozwoju mikroinstalacji w Polsce. Te z kolei odpowiadają za rosnące obciążenia sieci dystrybucyjnych. Stąd z kolei problem z szybko wyczerpującymi się możliwościami przyłączania nowych źródeł. Ten aspekt także dostrzeżono. Pieniądze z KPO popłyną także do sieci dystrybucyjnych.
Przeczytaj też: Dezinformacja i sabotaże to zagrożenia dla energetyki
Warto w tym miejscu przyjrzeć się magazynom energii – mają one pozwolić na wykorzystanie większej części energii na miejscu, zmniejszyć oddawanie nadwyżek do sieci i poprawić stabilność systemu elektroenergetycznego. Dlaczego to takie ważne pisałam przy okazji potężnej awarii sieci elektroenergetycznej w Estonii.
W praktyce, działania MKiŚ, oznaczają zmianę modelu prosumenta – z producenta energii oddającego ją do sieci w kierunku użytkownika, który energię produkuje, magazynuje i zużywa przede wszystkim na własne potrzeby. To jeden z najistotniejszych kierunków transformacji energetycznej i rozwoju energetyki rozproszonej w Polsce.
Grafika NFOŚiGW