Partnerzy strategiczni
Orlen
Bałtyk ma swoje tajemnice. Energetyka coraz dokładniej bada jego dno. Po co?

Rozwój energetyki na Bałtyku wymaga coraz dokładniejszego poznania jego dna. Przed położeniem kabli, budową fundamentów czy innych elementów infrastruktury trzeba wiedzieć, co znajduje się pod wodą. Chodzi o bezpieczeństwo inwestycji, ale przy okazji badania dostarczają informacji archeologom, przyrodnikom i naukowcom

Dobrym przykładem jest zakończona właśnie przez Polskie Elektrownie Jądrowe 10-miesięczna kampania UXO na ponad 600 hektarach dna Bałtyku. Przed pracami związanymi z powstaniem infrastruktury chłodzenia elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino sprawdzono, czy w miejscu inwestycji nie ma niewybuchów, pozostałości uzbrojenia ani innych obiektów mogących zagrozić pracownikom i środowisku. Z dna wydobyto około 500 obiektów.

Dno Bałtyku jest także archiwum

Wśród znalezisk znalazły się m.in. prawdopodobnie XV–XVII-wieczna drewniana beczka, kotwica z XVII/XVIII wieku, elementy wyposażenia dawnych statków oraz silnik okrętowy z pierwszej połowy XX wieku. Zabytki mają trafić do Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. To uboczny, ale istotny efekt badań prowadzonych na potrzeby inwestycji energetycznych.

Przeczytaj też: Choczewo z gigantyczną infrastrukturą energetyczną

Podobne prace poprzedzają budowę morskich farm wiatrowych. Badania geofizyczne i geotechniczne pozwalają określić strukturę dna, wyznaczyć przebieg kabli i dobrać miejsca oraz sposób posadowienia konstrukcji. Przy okazji powstają coraz dokładniejsze mapy Bałtyku, które mogą być wykorzystywane także w planowaniu przestrzennym morza i badaniach przyrodniczych.

Offshore ma też swoją cenę dla przyrody

Nie oznacza to jednak, że każda inwestycja jest dla Bałtyku neutralna. Największe wyzwania dotyczą przede wszystkim etapu budowy. Wbijanie fundamentów powoduje silny hałas pod wodą, a prace na dnie mogą prowadzić do zmętnienia wody i czasowych zmian warunków życia organizmów dennych. Znaczenie ma także skumulowany wpływ wielu farm, kabli i innych inwestycji rozwijanych na stosunkowo niewielkim obszarze.

Przeczytaj też: Pierwsza moc z wiatraków już jest

Z drugiej strony podwodne konstrukcje mogą stać się nowym podłożem dla organizmów morskich i zmieniać lokalne warunki. Dlatego ocena wpływu offshore nie kończy się na sprawdzeniu, czy w miejscu fundamentu leży niewybuch. Potrzebne są również badania siedlisk, organizmów dennych, ryb i ssaków morskich oraz monitoring zmian zachodzących w trakcie eksploatacji.

Bałtyk będzie więc w najbliższych latach coraz intensywniej badany. Farmy wiatrowe, kable i infrastruktura związana z energetyką będą wymagały dokładnego rozpoznania dna. Przy okazji powstanie coś, czego dotąd bardzo brakowało – znacznie lepsza wiedza o tym, co znajduje się pod powierzchnią jednego z najbardziej intensywnie wykorzystywanych mórz Europy.

Ciekawe jest to co zaproponowano jako kompensację środowiskową przy okazji przekopu przez Mierzeję Wiślaną. O sztucznej wyspie dowiesz się więcej z tego tekstu.

Zdjęcie: Morska_kampania_UXO_dla_elektrowni_jądrowej,_fot_Baltic_Diving_Solutions ME

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies